POPATRZ ZA OKNO. TAM LUDZIE MOKNĄ. BĄDŹ WDZIĘCZNY ZA TO CO MASZ.

samotność
Popatrz za okno. Tam ludzie mokną. Bądź wdzięczny za to co masz.

Witaj w nowym poście na moim blogu. Już tłumacze o co mi chodzi z tym całym, „popatrz za okno”. Po pierwsze, początek jest zainspirowany utworem który przedstawiam poniżej. Warto przesłuchać przed dalszą lekturą tego postu, rozumiem że gatunek muzyczny nie każdemu przypadnie do gustu, jednak.. daj szanse. 🙂

I jak? Przesłuchane? No to zapraszam Was do wpisu. W dzisiejszym wpisie moja Narzeczona będzie tutaj razem ze mną, to co pisane kursywą to Jej słowa. Jestem pewien że Wam się spodoba, i czekam na informację zwrotną od Was. Lecimy. 

Tak więc. Powiedz mi drogi czytelniku. Jak często martwisz się swoimi problemami? Jak wiele jest tych problemów? Jak „duże” to problemy? Czy to błahostki, czy może naprawdę trudne i ciężkie wybory Ciebie czekają?

 

biedny człowiek

 

Do czego pije.. Nie chodzi mi o to żeby się stricte porównywać. Tylko dosłownie niemal spojrzeć po prostu za okno. Mamy tendencję do wyolbrzymiania swoich problemów. Do nadawania im większego znaczenia niż mają.

Pomijam tutaj całe podejście do problemów, że warto starać się je rozwiązywać, a nie tylko rozpamiętywać i rozwodzić się nad tym jak mamy źle. Chodzi mi tutaj tylko o to żeby pomyśleć nad jedną ważną rzeczą… WIELU INNYCH LUDZI MA GORZEJ OD CIEBIE.

Ile razy narzekałeś na swoje życie? Pewnie nie wystarczyłoby palców obu dłoni. Niektórzy nie mają dłoni. Niektórzy nie mają rąk. Ile razy żywiłeś do kogoś urazę? Ile razy odpychałeś ludzi od siebie? Ile razy „nienawidziłeś” rodziców? Niektórzy zostali sami, porzuceni. Niektórych nie chciał nikt, nikt ich nie lubi czy nienawidzi. Są powietrzem. Ile razy robiłeś awanturę, bo ktoś zapomniał zapłacić rachunki? Bo zapomniał kupić mleko? Niektórzy nie pamiętają co robili przez cały dzień. Niektórzy zapominają swoje całe dotychczasowe życie. Ile razy marudziłeś na świecące ci w oczy słońce? Na zbyt głośną muzykę? Niektórzy nigdy nie ujrzą światła dnia i nie usłyszą śpiewu ptaków. Ile razy kręciłeś głową, bo ktoś kupił nie ten smak jogurtu? Niektórzy modlą się o to, by coś dzisiaj zjeść. Ile razy narzekałeś na za grube uda czy krzywe zęby? Niektórzy nigdy nie wstaną, ani się nie uśmiechną.

 

wózek inwalidzki

 

Wielu ludzi budząc się nie będzie wiedziało czy dzisiaj coś zjedzą. Wielu ludzi obudzi się bez dachu nad głową. Wielu ludzi obudzi się w szpitalnym łóżku. Wiele osób już nigdy może nie stanąć na nogi. A Ty?

Ile razy narzekałeś na swoje dzieci? Niektórzy swoje stracili. Niektórzy nigdy nie będą ich mieć. Ile razy kląłeś na zmarszczki i brak energii? Niektórym w twoim wieku już nigdy nie będzie to przeszkadzać. Ile razy płakałeś z powodu zdartego podczas zabawy kolana? Niektórym skórę na plecach zdziera rodzicielski pas. Ile razy narzekałaś na złamany niechcący paznokieć? Niektórzy mają paznokcie zdarte ciężką pracą. Ile razy biadoliłaś, że nie masz się w co ubrać? Niektórzy cieszą się z za dużej bluzki po siostrze. Ile razy załamywałeś ręce nad wysokim rachunkiem? Niektórzy nie mają domu, za który mogą płacić. Ile razy robiłaś awanturę o jego późny powrót z baru? Niektórzy wyszli i nigdy już nie wrócili.

Masz dom…
Masz co jeść..
Jesteś zdrowy..
Możesz chodzić..

Tak niewiele? Tak mało? Bo zły dzień w pracy? Bo małżonek Cię zdenerwował? Bo coś się nie udało? Każdy ma prawo do swoich własnych problemów, nie chcę Wam tego odbierać. Jeżeli uważacie że złamany paznokieć, bo akurat macie nowe hybrydy, czy zgubiony telefon to tragedie nad którymi warto się „pastwić” to chyba jesteście w błędzie. W moim odczuciu, żeby nie było.

 

dziewczyna

 

Bądź wdzięczny za to co masz. Bo ktoś inny tego nie ma. Proste. Wiem, możesz powiedzieć że nic Cię inni ludzie nie obchodzą. Tylko czy to na pewno prawda? Nawet Twoi bliscy? Może oni też mają problemy o których nie chcą Ci powiedzieć, bo widzą że masz swoje?

Nie wiem, czy według Ciebie, prawie tutaj truizmy. Moim zdaniem nie jest to nic odkrywczego, tylko po prostu fakt że tak wielu z nas zapomina o tym, sprawia że jest to inne spojrzenie, świeże.

Po prostu czasami gdy widzę na tym Instagramie, Facebooku, czy ogólnie wokół mnie ludzi którzy przejmują się rzeczami… dla mnie osobiście bez znaczenia, bądź błahostkami, to.. nie mogę. Ja wiem, że przecież każdy ma inne życie, inne problemy.. Jednak jak spotykam ludzi którzy naprawdę wiele stracili.. dotkniętych przez los, którzy mimo wszystko nadal się uśmiechają. Podziwiam ich, to jedno, bo sam nie wiem jak bym sobie poradził w różnych sytuacjach.

A po drugie.. daje mi to do myślenia, na czym czasami skupiamy swoją uwagę.. czym się martwimy.. o czym myślimy… 

Każdy ma prawo do swoich osobistych, małych kataklizmów. Jednak nie powinniśmy załamywać się nad małymi rzeczami. Błahymi w porównaniu do tragedii innych. Nigdy nie powinniśmy wątpić w swoje możliwości. Dopóki mamy nogi, możemy zdobyć medal olimpijski w biegu. Dopóki pamiętamy, możemy nauczyć się wszystkiego. Dopóki mamy obok chociaż jedną osobę, nie jesteśmy samotni. Dopóki możemy dostrzec świat wszystkimi zmysłami, możemy czuć się szczęśliwi..

rozpacz

 

Bardzo będę wdzięczny za Waszą opinię. To Ona mnie napędza do dalszego działania. Piszcie tutaj w komentarzach, albo na Instagramie. Z góry Wam dziękuję.

 

 

Zostaw komentarz :)