MIŁOŚĆ – KIEROWAĆ SIĘ SERCEM CZY ROZUMEM?

asdada

Miłość kierować się sercem czy rozumem?

Witajcie i zaczynamy post numer 2! 😀

PS1: Pamiętajcie o lajkowaniu mojego fanpage na facebook’u i komentowaniu postu tutaj przy pomocy Disqus! Daje mi to motywację do dalszego tworzenia, nawet nie zdajecie sobie sprawy jak wielka jest ta motywacja.

miłość
Kogo posłuchać? Serca czy jednak rozumu?

Jestem pewien że każdy z Was przeżył jakiś zawód miłosny w swoim życiu. Przynajmniej raz każdy z nas doświadczył uczucia roztrzaskanego serca. A jeżeli nie, to nikomu tego nie życzę, chociaż prawdopodobieństwo że tak się stanie jest bardzo duże.

 

        Spytacie dlaczego? W mojej osobistej opinii wynika to z konfliktu między umysłem a sercem. Pojmowaniem miłości poprzez uczucia bądź rozsądek. Siłą rzeczy każde z nas wybiera jedną z tych dróg. Zazwyczaj są to emocje i uczucia bo w końcu miłość jest jednym z nich. I tutaj zaczynają się problemy. Jak sami dobrze wiecie emocje mają na nas dobry i zły wpływ.

Czasami możemy coś komuś w gniewie wykrzyczeć, powiedzieć coś nie miłego. Możemy podjąć jakąś decyzję pod wpływem tak zwanej „chwili” (chodzi oczywiście o emocje). Z drugiej strony jednak, cały romantyzm i pasja w związku to w końcu emocję. Bez nich związek był by szary bury i ponury. Gdzie te romantyczne kolacje w blasku księżyca czy spontaniczny seks gdzieś w ustronnym bądź mało ustronnym miejscu jak kto woli ;).

Problem pojawia się, gdy kierujemy się tylko emocjami i pozwalamy aby to emocje kontrolowały nasz związek, naszą miłość, a nie my. Zazdrość i smutek a z czasem gniew i nienawiść. To wszystko emocję które niekontrolowane doprowadziły do rozpadu niejednego małżeństwa.

       Bo powiedzcie, ile znacie sytuacji gdy pod wpływem emocji ludzie podejmowali błędne decyzję? Ja osobiście znam takie sytuacje. Kobieta wkurzona na faceta swojego, idzie na imprezę i tam…. No tam coś robi, robić może różne rzeczy, dopowiedzcie sobie sami co wam do głowy przychodzi. Następuje nowy dzień, złość mija i pojawia się co? Kac… tylko oj nie, nie moi drodzy, nie ten alkoholowy, tylko moralny. Wiecie o co mi chodzi? Żeby nie było że dyskryminuję kobiety, faceci też podejmują mnóstwo decyzji pod wpływem emocji. Wkurzyła mnie a to sobie pójdę poflirtować z tą czy z tamtą, albo bum niech mnie zobaczy i będzie zazdrosna NALEŻY JEJ SIĘ. Serio? Osoby które na co dzień, od na przykład kilku lat kochające się, potrafią sobie robić takie rzeczy, i wszystkiemu winne są emocję. Tak rozpada się ich miłość.

miłość
„Najtrudniejsza bitwa w życiu to ta między tym co wiesz i jak się czujesz”

Do czego dążę..

 

         Kierowanie się umysłem i rozsądkiem w związku. Opowiem na swoim przykładzie (oczywiście nie ze wszystkimi szczegółami moi drodzy haha 😀 dość ogólnie) W hipotetycznej sytuacji w której moja partnerka mnie zdenerwuję, nadchodzą emocję, złość i gniew a w dalszej sytuacji może i jakaś chęć odegrania się, chęć zemsty (tu chyba poleciałem za bardzo :D) to kierując się emocjami, może dojść do jakiejś sytuacji z wymienionych powyżej. Idźmy jednak dalej.

 

         Siadam na spokojnie, i analizuję, kto co powiedział, co powiedziałem ja, co powiedziała moja partnerka, i teraz czy Ona naprawdę myśli o mnie tak i tak? Czy po prostu mówiła pewne słowa bo to EMOCJĘ przejęły nad Nią kontrolę a nie Ona nad nimi? (BROŃ BOŻE NIE PRÓBUJCIE ROBIĆ SWOIM PARTNEROM „ANALIZY PSYCHOLOGICZNEJ”I IM TŁUMACZYĆ CO CZUJĄ I CO DLACZEGO ZROBILI TO NAJGORSZE CO MOŻNA ZROBIĆ) Czy jest czym się w ogóle martwić? Oczywiście trzeba porozmawiać (temat rozmawiania poruszę kiedy indziej) i nie odkładać spraw na później, ale chodzi i podejście. Rozumiecie mnie?

miłość
I co tu zrobić?

        Inna sytuacja, w momencie gdy partner zachowuje się w stosunku do nas nie fair, poniża psychicznie, nie dba czy może podrywa płeć przeciwną a może nawet zdradza. Warto znów posiłkować się nie emocjami „on mnie na pewno kocha, tylko nie umie tego okazać” albo „to nie było nic takiego, on by mnie nie zdradził” w momencie gdy fakty jasno mówią o zdradzie (mówię jasno, nie chodzi o domysły) tylko umysłem. Czy gdyby mnie kochał/a zachowywał/a się w taki sposób? Czy to możliwe aby tak traktować kogoś kogo się kocha? Czy ja jestem w tym momencie szczęśliwy/a czy może tylko maskuje to wszystko w lęku przed porzuceniem? Naprawdę warto czasem zatrzymać się, odłożyć emocję na bok i rozsądnie i na chłodno podejść do wszystkiego.

miłość
Użyj swojego umysłu.

        Każdy z Nas ma tylko jedno życie, szanujmy więc swój czas i naszych partnerów. Jeżeli zdradziliśmy – powiedzmy o tym. Nie ważne jak bardzo się boimy – skoro już zdradziliśmy, należy się partnerowi ten szacunek o czas który ucieka mu. Gdy my mamy romansik na boku, a wracamy do kochającej żony czy męża i przywdziewamy maskę kochającego partnera.

miłość
Respekt jest jednym z najwspanialszych przejawów miłości.

Pomijam fakt że kompletnie nie rozumiem idei zdrady. Patrzę na to z takiego punktu widzenia. Prawdziwą wartością w życiu jest stworzyć kochający się związek, z drugą osobą. Budowanie relacji, wspólne osiąganie celów, cienie i blaski, porażki i zwycięstwa, przez to wszystko przechodzić razem, z tą ukochaną osobą. A zdradzać? Czy chwila seksu z małolatą (odnośnie facetów) czy młodzieniaszkiem (a propo kobiet) jest warta rujnowania trwającego X lat związku? Czy czasem zaspokojenie tej chuci, tej żądzy która pcha nas do reprodukcji (bo w końcu po to de facto kopulujemy) ma być naszą największą wartością, skoro przedkładamy to nad miłość do drugiej osoby? Jesteśmy ludźmi, mamy tą boską cząstkę która różni nas od zwierząt. Nie niszczmy tego.

miłość
Pamiętacie jakie uczucia towarzyszyły wam w tym momencie? Chcielibyście tak zrobić bliskiej osobie?

 

Poza tym..

Wiecie dla kogo zarezerwowany jest 9 krąg piekła w Boskiej Komedii Dantego Alighieri? Właśnie dla ZDRAJCÓW.  Gwoli przypomnienia:

 

        W ostatniej strefie, na dnie piekła w towarzystwie odrażającego Lucyfera cierpią zatopieni w lodowym jeziorze o nazwie Kocyt zdrajcy swych dobroczyńców – Judasz – zdrajca Jezusa, oraz Brutus i Kasjusz – zdrajcy Cezara.

piekło
Pozdrowienia od Kasjusza i Brutusa.

         Jak więc widzicie, zdrada to odrażająca zbrodnia, a ja wierzę w to, że nikt z Was nie chce dołączyć do tych panów. Codziennie jesteśmy atakowani erotyką. Teledyski, filmy czy nawet reklamy. Gdzie nie spojrzysz tam dupa i cycki.  Seks uprawiają już dziewczynki w gimnazjum a czasem i w podstawówce. Coraz więcej małżeństw się rozpada. W dzisiejszych czaszach, prawdziwym wyzwaniem, jest posiadanie tego jednego partnera, od początku do końca naszej egzystencji. Media atakują nas rozwiązłością i zatraceniem wartości. Nie pozwólmy na to, mimo tego wszystkiego, i tego że czasem jest ciężko, bo przecież jest ta łatwa droga..

„po co się mam z nią męczyć, jutro widzę się z tą i z tą i popykam jak mi stara nie da”

        „byłam na imprezie.. no i zabalowałam, no ale trudno, czego oczy nie widzą tego sercu nie żal, nie będę mu mówiła”

 

I tak dalej… Dobra, kończę już. Pisanie tego postu troszkę mnie pochłonęło, a jestem ugadany z moją Narzeczoną na wspólne oglądanie INFERNO na HBO 😀

inferno
Książkę czytałem. Zobaczymy jak film.

REASUMUJĄC.

 

BALANS. W życiu chodzi o zachowanie balansu, emocje i rozsądek, serce i umysł. Harmonia która w połączeniu z naszymi chęciami pomoże (nie napiszę zapewni, bo związek to 2 osoby) osiągnąć związek, który będzie stabilny i spokojny a zarazem przepełniony miłością i uczuciem.

WARTOŚCI. Nie zgubcie ich, i zawsze miejcie w sercu. Trzymajcie się!

miłość
Zachowaj balans.

 

PS2: A Wy moi drodzy, czym kierujecie się w Waszym związku? Umysłem? Sercem? Czy może aktualnie jesteście singlami ale macie swój pogląd na tę sprawę? Czekam z niecierpliwością na Wasze komentarze o miłości! Każdy z nich, raduje moje serce. Pa!

Zostaw komentarz :)